Kolacja na łódce

Tak jak obiecałem w tym artykule opiszę moją jedną z ulubionych randek, na które zaprosiłem moją narzeczoną. Działo się to w czasie lata. Było wtedy dość gorąco, bo aż 29 stopi Celsjusza. Moja kobieta jak wróciła z pracy, to zaproponowałem jej wspólną kolację. Pewnie zastanawiacie dlaczego moją ulubioną randką jest kolacja ? Hehe. Czytajcie dalej. Nie powiedziałem gdzie zjemy tą kolację. Zawiązałem jej oczy i wsadziłem do samochodu. Jechałem około 1 godziny, a moja Ania powtarzała: „Chcesz się mnie pozbyć ? Już mnie nie kochasz ? ” Tak przy okazji uwielbiam jej poczucie humoru 😀 Jak już dojechaliśmy na miejsce to była w lekkim szoku to co zobaczyła. A była to łódka z wiosłami, na której znajdował się stolik. Stolik był ładnie przyrządzony. Wino było postawione na stole, talerze oraz jedzenie. Ania rzuciła mi się na szyję i powiedziała, że to będzie moja najciekawsza randka w moim życiu. Wsiadaliśmy do łódki i popłynęliśmy na środek jeziora gdzie spędziliśmy romantyczną kolację.